Daj, ać ja pobruszę…

Jestem Słowaninem. Tego będę się trzymał. Należę do grupy etnicznej wymienianej przez starożytnych historyków, posługuję się w mowie językiem tyleż oryginalnym co śpiewnym. Moja kultura zaprogramowała mnie lingwistycznie w sposób, umożliwiający odmianę wszystkiego przez wszystko, a czego nie wypowiedzą słowa w garniturach to się kompresuje soczystą ku&wą. Polszczyzna to język skrajnie fleksyjnie, o zaledwie ośmiu samogłoskach. Historia odmienia nas przez liczne przypadki. Pojawiamy się na kartach traktatów histrycznych wielokrotnie.

Gajusz Piliniusz Starszy (24-79 n.e.) coś tam bałaknął w Historii Naturalnej. Nieco więcej o Wenedach napisał Publiusz Korneliusz Tacyt. Swoje trzy grosze dołożył Klaudiusz Ptolemeusz, Jordanes, Prokopiusz z Cezarei i pewnie jeszcze kilu szacownych mędrców, wożących się palcem po mapie. Jak to się zwykle składa najwięcej o Słowianach miał do powiedzenia – uważajcie – arabski żyd Ibrahim Ibn Jakub, kupiec wędrujący przez nasze ziemie w poszukiwaniu promocji na niewolników, których Słowianie dostarczali w najlepszym gatunku na rynki całej Europy. Napiszę o tym w poście o Ukrainie.

Otóż kupiec-historyk napisał o nas takie oto rzeczy:
“Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowni i gdyby nie ich niezgoda, wywołana mnogością podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołałby im sprostać w sile.” Czyli gdybyśmy się zwarli… To już było. Były próby, które szybko ktoś pacyfikował jednym argumentem: “Nigdy nie zjednoczymy się pod przewodnictwem Rosji” Nie i już. Jednak, z ręką na sercu, nikt inny nie mógłby zostać liderem ligi słowiańskiej. Po odchorowaniu romantycznej gorączki XIX wieku i dwóch bolesnych powstaniach, przejściu caratu, socjalizmu, terroru, Katynia i Smoleńska, okupacji sowieckiej i Smoleńska 2 – Polacy są uczuleni na samą myśl o robieniu interesów z Rosją. Zresztą na tej niechęci do Rosji, rozumianej jako spadkobierczyni caratu, wyostrzyła się brzytwa Feliksa Dzierżyńskiego, który był po trosze apostołem nie tyle polskości, co anty-caratu i kto wie, czy nie widział w komunie raczej zjednoczenia Słowian, niż rewolucji w duchu Lenina.
No nie da się i już. Zwłaszcza, że od czasów Piota Wielkiego ten rozwój sytuacji obstawiają… Niemcy.

Ibrahim: “Zamieszkują oni krainy najbogatsze w plony. Oddają się ze szczególną gorliwością rolnictwu i poszukiwaniu środków do życia, w czym przewyższają wszystkie ludy Północy.”

Wiedzieliście, że Mieszko był socjalistą? Pobierał podatki (uuuuuu socjalizm!) i rozdawał je (uuuuuuu rozdawnictwo!)
“A co się tyczy kraju Mesko, to [jest] on najrozleglejszy z ich [tzn. słowiańskich] krajów. Obfituje on w żywność, mięso, miód, i rolę orna [lub: rybę] . Pobieranie przez niego [tj. Mieszka] podatki [lub: opłaty] [stanowią] odważniki handlowe. [Idą] one [na] żołd jego mężów [lub: piechurów]. Co miesiąc [przypada] każdemu [z nich] oznaczona [dosł. Wiadoma] ilość z nich. Ma on trzy tysiące pancernych [podzielonych na] oddziały, a setka ich znaczy tyle co dziesięć secin innych [wojowników]. Daje on tym mężom odzież, konie, broń i wszystko, czego tylko potrzebują. A gdy jednemu z nich urodzi się dziecko, on [tj. Mieszko] każe mu wypłacać żołd od chwili urodzenia [dosł. w godzinie, w której się rodzi], czy będzie płci męskiej czy żeńskiej. A gdy [dziecię] dorośnie, to jeżeli jest mężczyzną, żeni go i wypłaca za niego dar ślubny ojcu dziewczyny, jeżeli zaś jest płci żeńskiej [dosł. kobietą], wydaje ją za mąż i płaci dar ślubny jej ojcu. A dar ślubny [jest] u Słowian znaczny, w czym zwyczaj ich [jest] podobny do zwyczajów Berebrów. Jeżeli mężowi urodzą się dwie lub trzy córki, to one [stają się] powodem jego bogactwa, a jeżeli mu się urodzi dwóch chłopców, to [staje się] to powodem jego ubóstwa.”

I jeszcze małe ostrzeżenie: “Na zachód od Burus, leży Miasto Kobiet. Ma ono ziemie i niewolników, a one [tj. kobiety] zachodzą w ciążę za sprawą swych niewolników. Jeżeli [która] kobieta urodzi chłopca, zabija go. Jeżdżą konno i osobiście biorą udział w wojnie, a odznaczają się siłą i srogością. Powiedział Ibrahim syn Jakuba Izraelita: wieść o tym mieście [jest] prawdą: opowiedział mi o tym Hotto, król rzymski.”

/ElMalchico