Northern Sea Route

Ten wpis będzie składał się z tylu części i opcji na pójście w soczystą dygresję, iż będę musiał bacznie pilnować dyscypliny i założonego celu

Chińczycy to obecnie najstarsza, spójna i rozwinięta, formacja kulturowa na planecie Ziemia. Ich państwowość ma tysiące lat, a jej osiągnięcia zdumiewać będą kolejne pokolenia. O ile dane będzie naszym potomnym zachować zdolność do zdumień i wartościowania, w sensie do jakiego przywykliśmy. Na nasze, współczesnych Europejczyków, “nieszczęście”; Chińczycy dokładnie przetrawili i zaabsorbowali swój własny dorobek intelektualny. Co gorsza zrobili z niego czynnik, dający przewagę w globalnej rywalizacji niemal na wszystkich polach.

– Ucz się chińskiego. Prędzej lub później oni tu przyjdą, a wtedy trzeba umieć poprosić o drugą miskę ryżu – jak mawiał Pan Zdzich z genialnej książki Jarosława Abramowa – Newerlego: “Pan Zdzich w Kanadzie” (kto nie czytał, niech żałuje)
Podobną przepowiednię zawierało również “Nienasycenie”, arcydziwna i celowo ohydna powieść Witkacego. Właśnie w niej pojawia się widmo nadciągających od wschodu wojsk chińskich: karnej komunistycznej armii, niosącej – po zwłokach zdemoralizowanej Rosji – zagładę i nowy ład. W finałowej scenie… Co ja wam będę pisał? Chociaż sami pewnie nie przeczytacie… No dobra. W finałowej scenie Generał-Kwatermistrz Kocmołuchowicz zostaje honorowo zdekapitowany (seb. łeb mu ujebano) przez naczelnika armii chińskiej, tuż po poddaniu całej armii polskiej. No i ogólnie sobie Witkacy pozwolił i zaszalał z talentem.

Nasza gnuśna i leniwa kultura dała się uwieść utopijnej wizji społeczeństwa informacyjnego, gdzie do godnego życia wystarczy poklikać myszką pomiędzy biurowymi romansami, załatwić coś za pomocą poczty elektronicznej i udać się na zasłużony długi weekend/egzotyczne wakacje. Era post-industrialna: fabryki przeróbmy na modne lofty, a brudny dym niech nie zatruwa naszego nieba.

Koleżkowie po studiach MBA, krawaciarze z wielkich korporacji, policzyli i wyszło im, że najtaniej będzie umieścić warsztat całej cywilizacji daleko na wschodzie. Lud tam pracowity i nieziemsko wręcz cierpliwy. Gotów w pokorze pracować, zadowalając się śmiesznie niską wypłatą. Gdybyśmy przenieśli tam całą brudną produkcję… Królewna właśnie zajrzała do jaskini smoka. Do tego należy zaakceptować niską jakość produkcji, gdyż klient zaspokojony na lata, to klient na te lata stracony, a my żyjemy z prowizji od zaspakajania potrzeb, które sami tworzymy. Logiczną konsekwencją takiego obrotu spraw stało się pogorszenie stanu środowiska naturalnego w całej południowo-wschodniej Azji oraz wybuch zaciekłej rywalizacji pomiędzy mocarstwami. Dodatkowo zaczęły podupadać produkcyjne sektory gospodarek, niemogących rywalizować z Dalekim Wschodem, pod względem kosztów pracy. Mało tego. Chińczycy okazali się pojętnymi uczniami, a przy okazji “nie zrozumieli” idei ochrony patentowej i marzenia o słodkim lenistwie w społeczeństwie informacyjnym, handlującym wysokimi technologiami należało mocno zweryfikować. Na arenie światowych zmagań ukształtowały się trzy siły, a rywalizacja pomiędzy nimi przybrała formę: kto z kim, przeciwko komu?

USA z Rosją, przeciwko nadciągającej nieuchronnie chińskiej supremacji. Interes mają oba państwa, gdyż w dalszej perspektywie nie mają szans. Są zadłużone u Chińczyków, a do tego demografia przemawia na ich niekorzyść. Militarnie… Różnie różni mówią.

USA i Chiny przeciwko Rosji. USA grałoby tu raczej na osłabienie Rosji, ale bez pozwolenia na wyssanie jej potencjału przez Państwo Środka.

Chiny i Rosja vs USA? Chyba najbardziej prawdopodobny scenariusz. Euroazjatyckie imperium handlowo-gospodarcze oparte o Daleki Wschód i Unię Europejską. Brzmi nieźle. Do tego rosyjskie zaplecze surowcowe i terytorialne. W tej chwili Chiny żyją z eksportu, a większa część tego eksportu odbywa się drogą wodną. Na globusie występuje kilka wąskich gardeł, dających się zablokować kilkoma lotniskowcami. Cieśnina Malakka, Kanał Sueski. Przestawienie transportu na kolej byłoby możliwe i pewnie widzieliście już na polskich torach kilkusetmetrowe wagony z chińskimi oznaczeniami. Tak się bowiem składa, że przez nasz kochany kraj wiedzie najdogodniejsze połączenie lądowe, a raczej jego finalny odcinek, pomiędzy Rosją-Chinami, a Europą zachodnią. Jesteśmy odpowiednikiem lądowej Cieśniny Malakka. Może i nie mamy tu lotniskowców, ale już wkrótce będziemy mieć kilka tysięcy marines, dowodzonych zza wielkiej wody. W razie czego wystarczy do obsadzenia torów i zatrzymania transportów z głębi Azji. Być może Chiny nie wejdą w żaden biznes z Ruskimi, dopóki oni nie skłócą nas skutecznie i na długo z Amerykanami. Można to zrobić na wiele sposobów.

Zhou Enlai – chiński polityk i oficer wojskowy, pierwszy premier Chińskiej Republiki Ludowej, zapytany – w roku 1972, przez Richarda Nixona – o skutki rewolucji francuskiej (1789–1799), miał powiedzieć: ” Za mało czasu minęło. Trudno jeszcze oceniać”. I choć tłumaczono to później nieporozumieniem językowym, to jednak wypowiedź ta była sednem chińskiego pojmowania świata, czasu i zjawisk w nich zachodzących. Tak właśnie to wygląda. To tylko nam się spieszy. Chińczycy robią po prostu swoje.

Na koniec, a powinno być na początku: globalne ocieplenie to zjawisko, na które grają i Rosja i Chiny, a dowodem na to ma być silne zaangażowanie obu państw w uruchomienie Północnego Szlaku Morskiego. Im cieplej, tym łatwiej przebić się przez tamte akweny. Zresztą wielkie inwestycje rosyjskiego przemysłu stoczniowego, to również potężne lodołamacze atomowe, co ciekawe, uzbrojone niczym okręty wojenne. Czyżby coś zaczynało się dziać? Do tego dochodzi inwestowanie w porty rzeczne na dużych rzekach Syberii itp. Podobno apogeum zamieszania ma mieć miejsce w okolicach roku 2050.

Złapałem się na jednej rzeczy. Nauczyłem się patrzeć na kulę ziemską zgodnie z jej rzutem na płaską powierzchnię atlasu geograficznego, a przecież ona jest sferą i niekoniecznie trzeba ją rozpatrywać od lewej ku prawej, lub od prawej ku lewej. Chciałem kiedyś pływać lodołamaczem.

https://www.rp.pl/Transport-morski/180919802-Polnocny-Szlak-Morski-otwarty-na-swiat.html
https://pl.sputniknews.com/tags/geo_Polnocny_Szlak_Morski/
https://www.krzysztofwojczal.pl/geopolityka/azja-wschodnia/polnocny-szlak-morski-chinskie-marzenia-alternaatywa-dla-handlu-dalekosiezny-pierwszorzedny-cel-strategiczny/
https://portaltsl.pl/transport/rosja-zamierza-rozwijac-polnocny-szlak-morski/
https://www.portalmorski.pl/zegluga/21894-polnocna-droga-morska-do-portu-swinoujscie
https://warsawinstitute.org/pl/arktyczne-oredzie-putina-lng-polnocny-szlak-morski/