Totalitaryzm, czy tylko cenzura i alergia na humor polityczny?

Post zbanowany 21 sierpnia 2019

Bardzo Wam się ten post podobał. Za bardzo. Musicie go czytać tutaj.

Treść posta

Niemiecki szmatławiec „Die Welt” popełnił ręcyma swojego pismaka tekst o reparacjach. Teza jest krótka: „Nie ma bata” Alle jak się będzie Polska upierać i stać pod dworem swego niemieckiego pana i nerwowo tupać brudnymi nogami, to bat się znajdzie i Polska wynegocjuje. Największe szanse mamy na wynegocjowanie tytułu „Warchoła Europy” w kategorii „Kwestionowania powojennego ładu i zakłócania owocnej współpracy”. Pewnie, że owocnej. Jak szwabięta szamały ananasy z planu Marshalla, to polskie matki gotowe były oddać kawałek serca za kwaśną kubańską pomarańczę dla swoich dzieci. Jeżeli jednak będziemy się ciskać i podskakiwać, to oni mogą rozważyć temat, ale nie ma, że bilion ojro i po temacie. Nie, nie. Jeżeli już, to oddajemy im ziemie odzyskane, kamienice, fabryki, grunty i stawy hodowlane. Taaaa… Bo druga wojna światowa to była transakcja na rynku nieruchomości.

Obserwując rozwój sytuacji śmiem twierdzić, że tylko czekać na wystawienie nam faktury za derzymianizację kraju.

Mój apel do Niemców: Macie w dorobku taką emisję CO2, której wam nie wybaczymy, choćbyście latali po świecie i pokazywali zaświadczenie, od rabina Rzymu, że macie zapłacone wszystkie faktury za gaz. Odcisnęliście w historii świata taki „ślad węglowy”, że warto byłoby posypać łby popiołem (popiołami). W zasadzie powinniście wyjeżdżać na wakacje do Polski w nakolannikach. Tu na każdym rogu, w każdej wsi są ślady waszej „kultury” i będąc potomkiem soldaten należy klękać i prosić o wybaczenie. Że dawno to było? >

Miałem kumpla. Za młodu ponury suchoklates i taka trochę melepeta na cienkich nóżkach. Gdybyśmy wystawiali „Krzyżaków” to mógłby liczyć na rolę niedojdy, którą pokazano Jurandowi. Nawet miał długie włosy i w gestach był równie oszczędny. Strasznie go tarmosiły cwaniaczkowate-osiłki ze starszych klas, dokuczali, zabierali hajs, kanapki. Kolo podrósł. Pojechał na studia. Zapisał się na siłkę, próbował kravki, boksu. Zmężniał, ostrzygł włosy, nabrał postury i pewności siebie. Kawał chłopa z twardymi pięściami i charakterem. Przyjechał kiedyś na weekend i spotkaliśmy się pod sklepem. No to co? Browarek w parku. Wchodzimy, a tam na ławce siedzi dwóch typków, którzy kiedyś mu dokuczali. Wyrośli doskonale na nikogo. Ot lokalne podstarzałe obszczymury, z niewielkimi wyrokami w biografiach. Park (nie było wtedy monitoringu), dyskrecja, piękne okoliczności przyrody niepowtarzalnej… Źli ludzie, zły czas, złe wspomnienia…

– Za co kurwa?! Człowieku, co do mnie masz?!
– Pamiętasz jak przewróciłeś mnie w kałużę? Jak kopałeś w dupę na korytarzu?
– Kurwa! O czym ty mówisz?! To było z dziesięć lat temu!
– Ale ja pamiętam! I to jest ważne. >>>

Bo nikt się tak nie pogniewa, jak Seba wybaczy.

„O, wieści gminna, ty arko przymierza
Między dawnemi i młodszemi laty:
W tobie lud składa broń swego rycerza,
Swych myśli przędzę i swych uczuć kwiaty” /ElMal

Po raz pierwszy nie mogłem się zdecydować na obrazki i wrzucam dwa…

www.facebook.com/Neosebizm

ślimak

7 komentarzy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *